No cóż, czasami pytania pozostają bez odpowiedzi, albo na odpowiedź musimy trochę poczekać. Życie wraz z upływem czasu uczy mnie pokory, cierpliwości i szacunku do rozwiązań zupełnie nieoczekiwanych. Nie wiem, czy każdy ma wyznaczoną drogę czy sam wybiera kierunek na skrzyżowaniach i zasadniczo nie ma to większego znaczenia bo ani jednego ani drugiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Powinnam jeszcze coś zrobić w ogródku ale zwyczajnie nie mam siły. Energii starcza mi tylko na pewien fragment dnia:)… może jutro albo pojutrze, albo w weekend. Najbliższe dni jawią się jako wypełnione po brzegi filiżanki… oby tylko zawartość smakowała.
Categories: